konferencja naukowa KEN

W dniach 28-29 października 2016 roku odbyła się w siedzibie Polskiej Akademii Nauk konferencja naukowa pt. „Etyczne i społeczne aspekty parametryzacji w nauce” organizowana przez Komitet Etyki w Nauce PAN oraz Zakład Etyki Instytutu Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego. Założeniem konferencji było spojrzenie na sytuację nauki polskiej w dobie parametryzacji, a w szczególności na aspekty etyczne i społeczne działalności naukowej w kontekście parametryzacji.

Miejsca prelegentów, jak i widowni – uczestników ożywionych dyskusji – zajęli luminarze nauki polskiej, a także młodsi adepci nauki, w tym badacze parametryzacji i naukometrii, a także doświadczeni dziennikarze – członkowie Komitetu Etyki w Nauce. W dyskusjach wzięli udział przedstawiciele nauk o życiu, przyrodniczych, matematycznych, prawnych, humanistycznych i społecznych, którzy zwracali uwagę na różnoraką specyfikę i stosunek do następujących w praktyce naukowej przemian w ramach poszczególnych dyscyplin.

Nie jest, jak się wydaje, celowe relacjonowanie w tej krótkiej relacji przedstawianie szczegółowego programu i próba relacjonowania treści poszczególnych referatów, gdyż organizatorzy planują publikację referatów i głosów w dyskusji. Dlatego poniżej przedstawię główne motywy i wątki poruszone w toku konferencji oraz rysujące się, z perspektywy obserwatora, odpowiedzi na wyzwania stojące przed nauką polską.

Zasadniczym pytaniem, które przewijało się w większości referatów, począwszy od otwierającego referatu prof. Wróblewskiego, aż po sam koniec drugiego dnia konferencji było pytanie o to, czy parametryzacja, a nawet mówiąc szerzej naukometria, jest potrzebna nauce i jaka jest, może i powinna być jej rola. W poszczególnych referatach rozwinięto takie wątki jak geneza i założenia twórców współczynnika wpływu (Impact Factor) i innych narzędzi naukometrycznych, oryginalne zastosowania tych narzędzi i ich droga z narzędzi bibliotekarzy i ekspertów informacji naukowej do narzędzi polityków i urzędników zajmujących się polityka naukową, oraz niewątpliwe błędy, nieporozumienia i manipulacje tymi narzędziami. Kilku z prelegentów obszernie omówiło sprzeciw wobec polityki opartej na tych narzędziach w nauce światowej, w tym redakcjach czołowych czasopism i kluczowych agencjach grantowych i instytucjach badawczych. Z drugiej strony prelegenci pokazywali, że zarządzanie skomplikowanymi procesami i instytucjami dzisiejszej nauki wymaga danych, które pozwalają zachować kontrolę i zapewnić społeczeństwu stosowną sprawozdawczość.

Zestawiając rzeczywistość polską z praktykami światowych potęg naukowych referenci częstokroć zadawali pytanie o adekwatność stosowanych w Polsce metod i ich zgodność z trendami, dobrymi praktykami i tendencjami w nauce światowej. Z tych analiz można wysunąć wniosek, że polskie problemy z parametryzacją nie są wyjątkowe, jednak słabość systemów zarówno na poziomie państwowym, jak i jednostek badawczych, oraz tendencja do zmian rewolucyjnych, zamiast doskonalenia systemu powodują, że problemy występujące gdzie indziej w Polsce są szczególnie ostre. Takim niepokojącym zjawiskiem byłoby dostosowywanie się zarówno jednostek, jak i poszczególnych badaczy do konstrukcji systemu, dopasowywanie kierunków i strategii badawczych do metod oceny znacznie szybsze niż zdolność do doskonalenia systemu przez organy go tworzące. Tutaj szczególnie niepokojącym przejawem tego zjawiska jest gwałtowny wzrost liczby czasopism naukowych wydawanych w Polsce – wzrost niespotykany nigdzie indziej w świecie, a wygenerowany wyłącznie przez sposób oceny jednostek oraz uczonych.

Znaczną część czasu, zarówno w referatach, jak i dyskusjach, pochłonął problem realnych możliwości pomiaru ilościowego aktywności naukowej i porównanie takiego pomiaru z oceną jakościową, ekspercką, systemem recenzji. Problem zdaniem kilku z uczestników konferencji polega na tym, że pewne istotne czynniki w działalności naukowej nie dają się dobrze mierzyć ilościowo, w szczególności są to takie kwestie jak waga osiągnięć, ambitność przedsięwzięcia naukowego czy rzetelność. Pojawiły się tutaj głosy skrajne, zarówno takie, które wzywały do całkowitej likwidacji pomiarów ilościowych i ocen wyłącznie eksperckich, jak i do likwidacji komponentu eksperckiego jako obciążonego konfliktami interesów i nierzetelnością. Te skrajności były z resztą w ogóle swoistym motywem przewodnim konferencji wracającym w dyskusjach. Jednak referaty ekspertów pokazały, jak się wydaje przekonująco, że system ekspercki, na wzór obecnego systemu brytyjskiego jest niewyobrażalny finansowo, nawet jeśli możliwe jest przywrócenie zaufania do ekspertów, co również jest problematyczne.

Te problemy z oceną metodami jakościowymi obnażyły jeden z najważniejszych wątków w konferencyjnych dyskusjach, a mianowicie problem moralny w nauce polskiej. Parametryzacja, ocena ilościowa, tzw. „punktoza” miałyby być próbami odsunięcia czy zmniejszenia wagi problemu niskiej jakości i wątpliwej etyki pracy naukowców – badaczy, naukowców – recenzentów, naukowców – promotorów, naukowców – kierowników jednostek i naukowców – członków komisji dyscyplinarnych. Dyskutanci przywoływali liczne przykłady „grzecznościowych” recenzji, niesłusznie przyznawanych tytułów i grantów, czy wniosków dyscyplinarnych pozostawianych bez dalszego biegu. Nie sposób tutaj wymieniać tych przykładów, jednak warto nadmienić swoisty apel Przewodniczącego KEN PAN, prof. Woleńskiego o rzetelne badania socjologiczne nad skalą i naturą tych negatywnych zjawisk w nauce polskiej. Jak zauważył prof. Woleński, dopóki nie wiemy, czy zjawiska te przekroczyły próg niespotykany w innych porównywalnych krajach, to nie wiadomo, czy stosowane gdzie indziej środki polityki naukowej są adekwatne, czy też wymagane jest całkowicie inne podejście.

W tym miejscu należałoby zaprezentować rysujące się w konferencyjnych dyskusjach odpowiedzi na wyzwania związane z parametryzacją, jak i problemami i wyzwaniami polskiej nauki.

Pierwsza - ważna - grupa głosów to odejście od mechanicznego stosowania ocen ilościowych w jakichkolwiek aspektach polityki naukowej, podziału środków, oceny jednostek, a przede wszystkim oceny poszczególnych badaczy. W tych opiniach wyraża się przekonanie, że rola tych narzędzi mogłaby być co najwyżej pomocnicza, wobec głosu ekspertów. To istotny głos w dyskusji, ale problematyczny ze względów przedstawionych wcześniej.

Druga – równie istotna i silna – grupa głosów to wezwania do eliminacji „wypaczeń”, w szczególności stosowania nieadekwatnych narzędzi, narzędzi używanych wbrew intencjom autorów, niespójnych punktacji w ramach sąsiednich dziedzin, punktowania rzeczy, które nie są rzeczywistą działalnością naukową i wielu innych takich zjawisk. Zdaniem wielu z dyskutantów wiele aspektów tych decyzji jest podejmowanych bez brania pod uwagę – paradoksalnie – polskich i światowych badań nad narzędziami ilościowymi oceny działalności naukowej.

Część prelegentów i kilka głosów z sali odnosiło się do koncepcji data-driven policy – konstruowania polityk, systemów oceny, systemów podziału środków i innych systemów wpływających na funkcjonowanie nauki na podstawie istniejących i celowo zbieranych danych, ich szczegółowej eksperckiej analizy. W ocenie piszącego to sprawozdanie takie podejście jest zdaniem dyskutantów niemal niestosowane.

Na koniec, obok wspomnianego już apelu o szczegółowe badania społeczne naukowców i nauki polskiej pojawił się może nie tak obszernie rozwinięty, ale ważny wątek konieczności samorefleksji moralnej środowiska naukowego, zarówno na poziomie teoretycznym – odpowiedzi na pytania o wartości i cele działalności naukowej – jak i na poziomie praktycznym, na przykład budowania zdolności samooczyszczania się środowiska z osób naruszających zasady, która to zdolność została podana w wątpliwość.

Podsumowując, można powiedzieć, że konferencja zakończyła się optymistyczno-pesymistycznie. W gruncie rzeczy naukowcy wiedzą, na czym polegają problemy nauki polskiej, albo wiedzą jak to zbadać, problem polega na tym, że obok łatwych do poprawienia w praktyce, albo jasno określonych, ale wywołanych przyczynami zewnętrznymi problemów (brak środków finansowych) znajdują się problemy znacznie trudniejsze – problemy braku funkcjonującego etosu naukowca i rzeczywistej społecznej sankcji za naruszanie etyki zawodowej. Tutaj trudno sobie wyobrazić łatwe działania naprawcze i przy najlepszej nawet polityce naukowej potrzeba na to wiele czasu.

 

 

 

 Posiedzenie KEwN (03.04.2014)

 

Dnia 3 kwietnia 2014 roku odbyło się pierwsze w tym roku posiedzenie Komitetu Etyki PAN. Głównym tematem dyskusji był nowy projekt ustawy o ochronie zwierząt wykorzystywanych do celow naukowych i edukacyjnych. Kwestię tę zreferował ekspert zaproszony na posiedzenie, p. Andrzej Chrzanowski. Konieczność sfomułowania nowych przepisów regulujących kwestię ochrony zwierząt została podyktowana obowiązkiem dostosowania prawa krajowego do nowej dyrektywy Unii Europejskiej. Nowa dyrektywa, jak wskazuje ekspert, jest niezwykle konserwatywna i nie spełnia oczekiwań obrońców praw zwierząt. Prestiżowy magazyn naukowy Nature wskazuje, że jest on wynikiem działań lobby biomedycznego. Okazuje się jednak, że przepisy zawarte w rodzimym projekcie ustawy należałoby ocenić dużo bardziej surowo. Przykładowo, w znacznym stopniu ogranicza nadzór komisji etycznych nad procesesem oceny i recenzji wniosków dotyczących badań z udziałem zwierząt. Zmiany proponowane przez polskiego ustawodawcę stały się przedmiotem żywej dyskusji członków Komitetu, ponieważ nie wydają się właściwie chronić dobrostanu zwierząt. Projekt zawiera także liczne błędy natury merytorycznej i prawnej. Komitet zdecydował o sformułowaniu apelu o rewizję tego projektu.

Członkowie Komitetu poruszyli także bieżące kwestie oraz podzielili się refleksjami dotyczącymi Kongresu Kutury Akademickiej, który w dniach 22-24 marca w Krakowie (więcej informacji i program Kongresu dostępne pod adresem: kongresakademicki.pl/ )